Alberobello

img_8489

Zdecydowanie jedno z najbardziej urokliwych miasteczech Włoch. Dzięki domkom zwanym trulli można poczuć się jak w bajce. A dlaczego trulli są trulli, czyli domkami ze spiczastymi kopułami zbudowanymi z kamieni bez zaprawy? Wyjaśnień jest co najmniej kilka. Bez względu na to czy trulli są trulli dzięki pomysłowym chłopom, którzy chcąc uniknąć płacenia podatków za budynki mieszkalne w momencie kontroli rozbierali kawałek dachu, czy to warunki klimatyczne i brak wody spowodowały, że dach kładziony jest bez zaprawy, wioska wygląda cudownie, zwłaszcza w grudniowym słońcu. Nie da się nie zauważyć symboli na kopułach trulli. Ich pochodzenie nie jest do końca znane, ale wiadomo, że są to symbole religijne i astrologiczne. Biel budynków potęguje wrażenie czystego, zadbanego miasta. Spokój tego miejsca to coś niespotykanego we Włoszech. Spacerując wczesnym rankiem, zimową porą można odnieść wrażenie, że miasteczko jest wręcz opuszczone, pomimo że według danych statystycznych Alberobello ma 11 000 mieszkańców. Absolutnie godne polecenia miejsce, znajdujące się zaledwie 50 km od Bari.

img_8489

img_8518

img_8498

img_8492

img_8462

Polignano a mare

img_8417
Zwiedzanie Włoszech w grudniu ma co najmniej kilka zalet. Po pierwsze, włoska pogoda jest łaskawsza niż ta polska o tej porze roku, chociaż Włosi ubierają się tak jakby musieli brodzić w śniegu po pas. Po drugie, czas jest mocno nieturystyczny, wiec ceny są przyjemne, a kelnerzy zapominają, że istnieje coś takiego jak siesta, ochoczo zapraszając do zajęcia stolika. A po trzecie, masz monopol na zwiedzanie, jestes tylko ty i miasto. Nawet lokalsi wydają się być zdziwieni naszą obecnością.
A jednak zimowa pora pozwala docenić piękno tego białego miasteczka. Na plaży nie skupiasz się na walce o miejsce, tylko słuchasz szumu fal, podziwiając skalistą linię brzegową i niesamowitą architekturą miasta. Niejeden zanuci ‚Volare’, a to za sprawą pomnika Domenico Modugno, stojącego tuż nad brzegiem morza. Z tarasu widokowgo zobaczysz Grotte palazzese, urokliwie położoną restaurację, polecaną raczej ze względu na lokalizację niż na kuchnię. Warto za to odwiedzić restaurację, gdzie zjesz doskonałą pizzę, Bella mbriana, która znajduje się w samym sercu starówki miasteczka. Stąd mamy pajęczynę uliczek, którymi możemy spacerować bez końca odkrywając nowe tarasy widokowe, przepiękne domy, cytaty włoskich poetów wypisane na murach i drzwiach budynków.
Spokój tego miasta hionotyzuje i zniechęca do jego opuszczenia, a jednak Puglia ma tak wiele do zaoferowania, że można sobie tylko obiecać powrotu do takich miejsc, odkrywania ich na nowo, być może o innej porze roku?
img_8417
img_8379
img_8410
img_8371
img_8362

Moscow

IMG_0505

Oczekiwania vs rzeczywistość? Nie było oczekiwań bo po Moskwie nie wiadomo czego się spodziewać. Może poza wszechobecnym ogromem. Ogromem wszystkiego. Miasto, w którym zdecydowanie można się zgubić żeby trafić w fajne miejsca poza sztandarowymi must see. To co chyba najbardziej rzuca się w oczy, to bezpieczeństwo i porządek. Olbrzymie miasto, a pomimo to, mnóstwo miejsc gdzie można przystanąć i poczuć spokój. Przytłaczająca ilość mieszkańców nie przeszkadza w utrzymaniu porządku. Sroga zima nie jest powodem, dla którego w centrum nie mają zachwycać pięknie utrzymane rabaty. Osłabienie waluty jest niewidoczne w Gumie, który jest pełen mieszkańców i turystów zachwycających się witrynami, i dekoracjami galerii handlowej. Tam trzeba koniecznie wrócić.IMG_0505IMG_0572IMG_0548IMG_0579IMG_0560IMG_0583IMG_0525IMG_0564IMG_0577IMG_0512IMG_0539IMG_0529

Larnaca

10

Larnaca. Najłatwiej przylecieć do Larnaki i ‚zaliczyć’ Cypr nie opuszczając tego miasta. Jest plaża, właściwie nie jedna. Jest promenada. Sklepy z pamiątkami z każdego miasta Cypru. Restauracje oferujące kuchnie świata – od greckiej, przez turecka, aż do libańskiej (Maqam Al Sultan recommended). Antyki, dla których można stracić głowę. Są i zabytki – Cerkiew św. Łazarza, niepozorna z zewnątrz, a przyciąga tłumy. Wiczorem przyciąga tłumy dzieci, a jej ściany przyciągają piłkę nożną. Nikt się nie spina, że dewastacja i wandalizm. To jest miasto sprzyjające włóczędze. Jest też świetną bazą wypadową. Mieszkając w Les Palmiers Beach hotel mamy 3 minuty do głównego przystanku autobusowego, z którego za kilka euro można zobaczyć najważniejsze miasta Cypru. 1

2

4

5

6

7

8

9

9a

10

11 (1)

12

99

Limassol

IMG_8166

W kilku słowach. Bardzo długa promenada. Dzieciaków całe setki biegających, jeżdżących na hulajnogach, zdzierających się na  deskorolkach. Rodzice zanurzeni w rozmowach o swoich maluchach. Babcie i dziadkowie na spacerze. Wszędzie zapach kukurydzy. Nie ma lodów czy waty cukrowej. Jest kukurydza, jedyna słuszna. Tak jak jedyna słuszna kawa to ta mrożona, podana w super wysokiej szklance, super orzeźwiająca, z intensywnością jaką tylko chcesz. I ten piasek limassolski urokliwy. Taki inny, wydaje się niemalże brudny zwyczajnie, ale to po prostu specyfika Cypru (oprócz Agia Napa). Ale co tam piasek. Marina Limassol to jest coś. Ten filmik odzwierciedla luksus tego miejsca w 100%. 400 milionów euro, przystań na 650 jednostek pływających, apartamenty wille, kluby, restauracje i butiki największych projektantów. Można by zapomnieć o tym, że w Limassol jest zabytkowa dzielnica, stare miasto z zamkiem oraz siecią wąskich, cypryjskich uliczek pełnych restauracji serwujących haloumi, fetę, świeże ryby i oczywiście wieprzowinę, jagnięcinę, baraninę, ogólnie mięso, mięso, mięso i jeszcze raz, dużo mięsa. I dużo Rosjan. Rosyjskich knajp, rosyjskich szkół tanecznych dla dzieci, rosyjskich mam z rosyjskimi dziećmi. Jeśli mówisz po rosyjsku, a twój angielski jest kiepski, to wakacje na Cyprze są idealnym rozwiązaniem.

1

2

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

Nicosia

22

W stolicy Cypru można spędzić kilka godzin nie nudząc się. Architektura muzułmańska widoczna na każdym kroku. Mnóstwo meczetów. Dziedzińce z knajpkami i sklepami. Bazary tureckie, na których można znaleźć wszystko. Biżuterię, dywany, tkaniny, ceramikę i słodycze dostępne w każdym smaku. Mur wenecki ze słynnymi bastionami. Starówka z kawiarniami serwującymi turecką kawę. A jednak to miasto jest smutne. Przytłaczające. Puste ulice. W centralnej części sami turyści. Stragany pełne podróbek. Opuszczone greckie domy. Ślady po kulach. ONZ. Grube mury. Drut kolczasty. Są miasta, w których mając dużo wolnego czasu wybierasz tryb ‚włóczęga’. W Nikozji nie wybierasz tego trybu. To jest miasto podzielone. Nie wiadomo kto tu rządzi i co by było gdyby nagle ONZ stwierdził, że opuszcza Nikozję.

1

2

3

4

5

6

7

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

Pafos

IMG_7971

Dla jednych Pafos kojarzy się z przepięknymi plażami i luksusowymi hotelami, a dla miłośników mitologii greckiej, to przede wszystkim miasto u wybrzeży którego narodziła się z morskiej piany bogini miłości Afrodyta. I ważny punkt z listy światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Wykopaliska, w których znaczną rolę odegrała polska misja archeologiczna Uniwersytetu Warszawskiego przyciagają tłumy turystów. Nie straszne im wysokie temperatury. Są zdolni do każdego poświęcenia byle tylko złapać dobry kadr. Spełnieni historycznie i odkrywczo, spędziwszy kilka godzin oglądając mozaikowe cuda, możemy udać się na spacer. Jest promenada, choć nie 16 kilometrowa jak w Limassol… Lokalsi zajęci swymi grami nie walczą o turystów. Ktoś zaproponuje boat trip, ktoś rękodzieło, ale niezbyt nachalnie. Zdecydowanie miejsce dla tych, którzy poszukują miasta pełnego zabytków, ale i hotelu z pięknym widokiem.

IMG_5952

IMG_5979

IMG_7957

IMG_7959

IMG_7971

IMG_7996

IMG_7997

IMG_7999

IMG_8007

IMG_8015

IMG_5994

IMG_5993

IMG_6009

IMG_6016

IMG_5998

IMG_8018

IMG_6011

IMG_8025

IMG_8032

IMG_8063

IMG_8073